single

Praca zdalna – czy ma tylko zalety?

Home office to formuła pracy, która nie wymaga wychodzenia czy dojeżdżania do miejsca pracy. Wykonuje się ją z własnego domu, za pośrednictwem komputera. Wiele osób twierdzi, że taka praca byłaby dla nich wymarzoną – wolność, możliwość dowolnego rozporządzania własnym czasem... Czy na pewno jest to rozwiązanie dla każdego?

Zapanować nad czasem

Paca w domu wymaga wysokiego poziomu umiejętności organizowania czasu. Można powiedzieć, nic takiego – dlaczego zaplanowanie sobie dnia w sposób absolutnie nieograniczony miałoby być problemem? Niestety, praca szybko weryfikuje tę wolność. Trzeba wszystko wyważyć tak, by wykonanie minimum pracy nie rozciągnęło się od godzin przedpołudniowych aż do późnych wieczornych, zostawiając w efekcie pracownikowi mniej czasu dla siebie, niż praca w biurze.

Praca, dom... jedno i to samo?

Niektórzy mają także tendencje do popadania w drugą skrajność – pracę od rana do nocy. Home office nie daje możliwości wyjścia z biura. Trzeba naprawdę silnej woli, by nie dać się wciągnąć w wir pracy, który nigdy się nie kończy. Dlatego trzeba umieć stawiać solidne granice pomiędzy życiem prywatnym, odpoczynkiem, a pracą. W przeciwnym razie można szybko dojść do wniosku, że home office to forma mocno przereklamowana.

Święty spokój czy... samotność?

Niektórym pracownikom po przejściu w tryb domowy zaczyna też zwyczajnie brakować towarzystwa znajomych z pracy. Integrujące wspólne picie kawy, rozmowy o wszystkim i niczym w porze przerw, możliwość poradzenia się i poproszenia o pomoc – to wszystko znika, gdy biuro przenosi się do domu.

Praca w domu

Wielka niewiadoma

Pracując z domu, pracownik jest też nieco odseparowany od wydarzeń w firmie. Nie wie, co się dzieje, jakie plany są wdrażane, wszystkie informacje do jakich ma dostęp, zależą od tego, co szef postanowi mu powiedzieć. Trzeba więc nauczyć się znosić fakt, że nie ma się już dużego wpływu na bieg zdarzeń. Można przekuć ten fakt w zaletę, ale nie będzie to łatwe.

Jak tu się nie rozproszyć?

W domu na pracownika czyhają też rozmaite rozpraszacze – jak tu nie zrobić sobie piątej kawy, gdy nikt nie patrzy? A co w piękny dzień? Praca przy komputerze, czy zabawa z psem w ogródku? Wreszcie praca przy własnym laptopie stwarza nieograniczoną liczbę pokus w postaci choćby sprawdzania skrzynki mailowej czy serwisów społecznościowych. Wszystko to może sprawić, że terminy się rozpadną, a praca rozciągnie niemożliwie w czasie. Niełatwo jest nauczyć się panować nad rozproszeniem i wszelkimi kuszącymi alternatywami dla pracy.

Dodatek do głównego etatu

Niekiedy po przejściu na wymarzony tryb home office okazuje się, że nie był to jednak strzał w dziesiątkę – przeceniliśmy swoje możliwości organizacyjne, tęsknimy za towarzystwem, a pokusy są zbyt silne. Dlatego warto przemyśleć ten tryb jako pracę dodatkową, obok zwyczajnego etatu w biurze. Nie każdy jest stworzony i przygotowany, by pracować zdalnie. Niektórzy potrzebują codziennego, organizującego ich życie wyjścia z pracy i powrotu do domu, by oddzielić strefę prywatną od zawodowej i zapanować nad swoim czasem.